Na ławce leży książka, sięga po nią student prawa. Czyta, czyta i mówi:
-żadnych opisów morderstw, popełnianych przestępstw. Eeee!- to nie dla mnie.
Bierze ja student matematyki, czyta i stwierdza:
-Eeee tam! Żadnych wzorów, zadań algebraicznych. To nie dla mnie.
Wziął ją student medycyny, czyta i woła:
-Ooo!!!! “Pan Tadeusz”, nie wiem co to jest, ale mogę nauczyć się na pamięć!
0 Odpowiedzi do “Studencki humor”
Napisz odpowiedź