
Nic nie jest tym czym Ci się wydaje…

Nic nie jest tym czym Ci się wydaje…
Na ławce leży książka, sięga po nią student prawa. Czyta, czyta i mówi:
-żadnych opisów morderstw, popełnianych przestępstw. Eeee!- to nie dla mnie.
Bierze ja student matematyki, czyta i stwierdza:
-Eeee tam! Żadnych wzorów, zadań algebraicznych. To nie dla mnie.
Wziął ją student medycyny, czyta i woła:
-Ooo!!!! “Pan Tadeusz”, nie wiem co to jest, ale mogę nauczyć się na pamięć!
Czytanie towarzyszy człowiekowi od najmłodszych lat do końca jego życia. Czytanie poszerza nasza wiedzę, kreuje nasz sposób myślenia i postrzegania świata. Jednak nie wszyscy lubimy czytać, co spowodowane jest różnorakimi przyczynami. Dlatego na całym świecie, w tym również w Polsce od wielu lat organizowane są kampanie, festiwale, mające na celu pokazanie, że czytanie może być przyjemne, jak i dla nas korzystne.
Niedługo Światowy Dzień Ksiązki, zatem słów kilka na ten temat.
Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich obchodzony jest corocznie od 1995 roku dnia 23 kwietnia. Dzień Książki organizowany jest przez UNESCO w celu promocji czytelnictwa,edytorstwa i ochrony własności intelektualnej z apomoca praw autorskich.
W Polsce organizacją Dnia Książki zajmuje się Polska Izba Książki oraz Izba Księgarstwa Polskiego. Wśród imprez zaplanowano już : weekend z różą w księgarniach na terenie całego kraju. Ponadto W Warszawie odbędzie się gala, na której mają zostać wręczone nagrody specjalne dla bibliotekarzy, księgarzy, najaktywniejszych placówek oraz studentów, biorących udział w Konkursie “Przyłapani na czytaniu”, a także dla uczniów szkół ponadgimnazjalnych w Konkursie Literackim “Pawie pióro”.
Już jutro, tj. 31 marca rusza natomiast polska Kampania Czytelmania, propagująca czytelnictwo wśród Polaków. W ramach tej akcji rozdanych zostanie 60 tys. książek pt.”Zoolog” włoskiego pisarza Niccolo Ammanitiego. W ramach festiwalu, przez nabliższy tydzień, oraganizowane będą przez stacje telewizyjne, radiowe, biblioteki, centra rozrywki, itp.- różnego rodzaju konkursy, spotkania z literatami, czytelnicze dyskusje.
W dobie informatyzacji przekazu komunikatory są zagrożeniem dla czytania. Czytania w ogóle, nie mówiąc już o czytaniu ze zrozumieniem. Przekazywane,również w formie tekstu wiadomości, są zbyt krótkie, uproszczone do granic możliwości. Odbiorca wie co znaczy pojedyncza litera czy cyfra. Rozwinięty tekst zastąpiono znakami. Czyżbyśmy zapomnieli jak się czyta długie fantastyczne książki?
Jak wynika z badań przeprowadzonych przez CBOS wynika, że 32 % Polaków w ogóle nie sięga po książkę. Pozostałe 68% ” czytających” ponoć po książeczki sięga, tyle że aż 58 % biorących książkę do ręki nie kończy jej. Dlaczego?
Jak się okazuje Polacy nie potrafią czytać. Technika czytania okazuje się być słaba, czytanie zbyt wolne, a w dodatku czytający nie wie, o czym czyta. Skąd się to bierze?
Podstawowym problemem jest kształcenie, brak odpowiednich nawyków, które powinny być wprowadzone przez nauczycieli już w szkole podstawowej. Kolejnym czynnikiem jest fakt, że większość Polaków po zakończonej edukacji, nie kontynuuje systematycznego czytania. Problemy z czytaniem płynnym i zrozumiałym , po kilku lat pojawiają się same. Rzec można na własne życzenie. Z drugiej strony złą jakość czytania wytłumaczyć można trudnościami w czytaniu, występującymi już w wieku młodzieńczym. Te z kolei rodziły stałą niechęć do czytania- w efekcie jego brak.
Szokujące, moim zdaniem, są wyniki badań, przeprowadzonych w latach 2004-2005 (źródło: artykuł Krzysztof Matys, www.edusfera.pl). Otóż,wynika z nich, że uczniowie podstawówki ( klasy 4-6) czytają co prawda wolniej, ale zapamiętują więcej informacji z przeczytanego tekstu niż np. gimnazjaliści czy studenci!
W badaniu powyższym przyjęto następujące poziomy czytania:
TEMPO:
tempo czytania sprawnego to 200-300 słów na minutę,
przeciętne czytanie od 130-200 słów na minutę.
ZROZUMIENIE TEKSTU:
przyjęto udzielone odpowiedzi na 10 pytań po przeczytaniu 2 stron tekstu: 45% to 4-5 odpowiedzi na 10 zadanych pytań;
20-40% zrozumienie słabe,
40-60% przeciętne,
powyżej 60 % dobre.
Wyniki:
uczniowie szkoły podstawowej ( klasy od 4-6) - tempo 89 słów/min., zrozumienie tekstu 64%;
gimnazjaliści- tempo 147 słów/ min., zrozumienie 44%;
licealiści i studenci- tempo 171 słów/min., zrozumienie 47%.
Jak widać czytanie nie jest sprawą prostą. W przeprowadzonych badaniach wykazano, że ludzie nie lubią czytać, tylko dlatego, że tego nie potrafią. Czytanie tekstu, którego nie rozumiemy , rodzi naturalną niechęć do kolejnej lektury. Popełniane błędy, niezrozumienie sprawiają, iż czytający staje się znużony, zniechęcony. Brakuje mu motywacji do kontynuacji.
Czy czytanie jest nam potrzebne?
Zaryzykuję stwierdzenie, że czytanie jest nam niezbędne do życia, niczym powietrze. W pracy, w życiu codziennym. Wiekszość informacji, które do nas docierają, są zawarte w formie tekstu, np. umowa o pracę, umowy najmu, kredytu, pożyczki, współpracy itp. Prace zmieniamy kilakrotnie w ciągu swojego życia, mieszkanie również, codziennie chodzimy po zakupy. By nie zginąć, wybieramy dla siebie najlepsze opcje. Czytanie jest tym z wielu czynników, które nam pomaga podjąć najbardziej optymalną. Czytać musimy zatem ze zrozumieniem. Czego sobie i wszystkim życzę.
“Syn irytuje ojca zupełnie inaczej niż inni ludzie, to jest inny rodzaj irytacji, kiedy ojciec jest zirytowany z powodu syna, to jest rzeczywiście prawdziwa irytacja. “
Gertrude Stein
![]()
Na egzaminie z informatyki profesor z widocznym niesmakiem słucha niedorzecznych odpowiedzi egzaminowanego studenta. W pewnym momencie schyla się do swojego psa leżącego pod biurkiem i mówi:
- Azor! Wychodź , bo zgłupiejesz!
O 4 nad ranem dzwoni telefon profesora. Zaspany profesor odbiera i słyszy:
- Śpisz?
- Śpię- odpowiada zaspany profesor
- A my tu jeszcze się ,k****, uczymy!
Na egzaminie z logiki profesor słucha studenta i słucha.
W końcu, po chwili kładzie się na podłodze.
- Wie Pan co ja robię? - pyta studenta
- Nie - odpowiada student
- Zniżam się do pańskiego poziomu….
“Sukces to rodzaj snu, to coś przemijającego…”
Sofia Loren

Przychodzi absolwent do biura pośrednictwa pracy i pyta:
- Czy jest jakaś praca dla absolwenta?
- Oczywiście, że jest: pensja 10 tys. na rękę, komórka, służbowy samochód…
- Żartuje Pan, prawda? - pyta absolwent
- Sam Pan zaczął!